List do Effi Hesper
Year of Creation: 2018 | Published: 2019-07-09 | Theme: przyroda, przyjaźń

"jesteśmy jak pokruszone muszle których nikt nie chce zabrać z plaży" 
mówiłaś, malując paznokcie morskim lakierem 
Bałtyk zmienia kolory zależnie od miejsca do którego przypływa
tak, nasze pęknięcia zapowiadają cichą katasrtofę 
są jak rysy na średniowiecznym murze ze śladami wybuchów dwudziestego wieku 
droga Effi, jesteśmy jak wyszczerbione filiżanki 
rozdarcia chronią nas przed niedocenieniem-
wieczną zmarzliną którą wiele osób nosi w sobie
pasujemy do siebie jak kawałki rozbitej szyby 
ostre krawędzie łączą nas a nie kaleczą
przepoławiają każde słowo by wydobyć z niego bursztyn 
wysypać piasek z wieczornego szeptu 
przyniesiony krajobraz zamieszać srebrną łyżeczką 
dolać koniaku by smakował lepiej 
zachodzisz we mnie tak jaskrawie 
zasypiasz w gnieździe uwitym z chwilowego ciepła we dwoje 
gdybyśmy mogli z niego zbudować dom z widokiem na latarnię
łatwiej udaje nam się wyłączyć godziny 
ciężej wyjąć baterię z niepewności 
jej tykanie zwabia obrazy które ukryliśmy najgłębiej 
tak Effi, są w nas galerie groteski i makabry
wernisaże dla rozbitków z przeludnionych wysp 
teraz siedzimy w koszu plażowym 
mamy ten szumiący słony widok w którym moczymy stopy
chmury przeciekają przez palce 
słońce w wodorostach z łuskami dorsza
nie będzie puenty która przypominałayby spacer po wydmach
epilog zamyka w kopercie i wysyła tam gdzie adresat nieznany
więc będzie uścisk na odległość 
oddech który rozpala ogniska w zapomnianych dolinach 



 

If you liked, say thanks for author
Nice7

Report a problem

Commenting expired for this item.

Comments

No comments

Author
  • Poems: 2
  • Comments: 0
  • Last login: 2 years ago