Jadwiga Malina
SPITSBERGEN

W ziarenkach co duszy nie mają, choć kto wie, czy aby na pewno.
Cała nasza nadzieja. Co to nie sieje, nie orze. Ucho nie słyszało.
Tam w zagłębieniach, fałdach, na podorędziu, ukradkiem.
Tam na chłodzie, na mrozie, bez czapki. Gdy świat sobie pójdzie.
Może coś zostanie. Może na nowo zacznie. Jakaś jabłoń, jacyś pod nią ludzie.